Azjatyckie kosmetyki robią prawdziwą karierę w Europie. Kto przynajmniej raz spróbował koreańskich lub japońskich kremów i maseczek wie, że są one całkowicie inne, niż te, które kupujemy w naszych drogeriach. Inny skład, inne działanie, inne zapachy. Dzisiaj sprawdzamy, które z koreańskich kosmetyków zahipnotyzowały Europejki. 

Nie tak dawno testowałyśmy chyba najbardziej popularne, koreańskie maski do twarzy – animal mask. Efekty zaskoczyły nas jeszcze bardziej, niż się spodziewałyśmy. Skóra była super miękka, nawilżona, zdrowa i jędrna. Lepiej niż po najlepszym kremie do twarzy. Nic dziwnego, że maski w płachcie uwiodły tysiące polskich dziewczyn. Są skuteczne, pozostawiają widoczne efekty, a do tego większość z nich ma nadrukowane zabawne wzorki (kotki, pieski, małpki, kaczuszki), które jeszcze bardziej podkręcają całą zabawę. Postanowiłyśmy sprawdzić, które z koreańskich kosmetyków są równie szalenie porządane.


Shara Shara Honey Bomb

160 zł

Nasze prababcie, babcie i matki i my, zaliczamy miód do najlepszych, naturalnych lekarstw. Koreańskie dziewczyny wykorzystują go w celach kosmetycznych, aby odżywić i nadać skórze pięknego blasku. Bomba miodowa od Shara Shara to mix trzech dóbr – miód Manuka, pszczele mleczko i ekstrakt z propolis. Bez zawartości jakiejkolwiek chemii, sztucznych utwardzaczy, barwników, nieprawdziwych zapachów. Wszystko zdrowe, prosto z natury. Jak stosują go Koreanki? Wklepują odrobinkę miodowego serum w oczyszczoną skórę i idą spać. Po kilku aplikacjach widać pierwsze efekty: poprawa kolorytu, napięcia, zdrowy blask, a nawet redukcja blizn. W internecie krąży mnóstwo pozytywnych opinii o tym cudzie. Niestety super trudno jest go zdobyć.


Advanced Snail 96 Mucin Power Essence

60 – 90 zł

 

Na zachodzie ciężko zaakceptować kobietom, że śluz ślimaka ma zbawienne działanie na skórę. Jeszcze trudnej jest nałożyć taki ekstrakt na twarz. A jednak mnóstwo udowodnionych naukowo tez stwierdza, że ślimaki są naszymi sprzymierzeńcami w walce o młody wygląd. Ten kosmetyk zawiera aż 96% filtratu z wydzieliny ślimaka + 4% ekstraktów z ziół, aby nieco rozweselić całą te przyjemność. Efekt? Błyskawiczne nawilżenie, zwiększenie elastyczności i zredukowanie przebarwień. Do tego redukcja zmarszczek mimicznych.


Magic Food Banana Sleeping Pack

60 zł

Czy w jedną noc można bardzo dogłębnie nawilżyć skórę twarzy i obudzić się z cerą nie do poznania? Okazuje się, że jest to bardzo łatwe do wykonania. Koreanki uwielbiają ten bananowy kosmetyk i praktycznie każda Azjatka ma bananową maskę w swojej kosmetyczce. Zawiera ona ekstrakt z bananów,  który jest bogaty w witaminy odżywiające i nawilżające skórę. Typowo azjatyckie, przyjemne opakowanie i brak jakichkolwiek parabenów czy alkoholi. Znalazłyśmy naprawdę mnóstwo recenzji z dużym plusem dla bananowej maseczki na noc.


 

Innisfree Wine Peeling Jelly Softner

50 zł

Peeling z zawartością czerwonego wina to kolejny hit Koreanek. Zauważyłyśmy, że coraz więcej polskich dziewczyn sprowadza ten kosmetyk i każda z nich jest zadowolona. Ma bardzo przyjemny skład: ekstrakt z wina plus ekstrakt z pestek winogron. Jego zadaniem jest usuwanie martwych komórek naskórka, rozjaśnianie i wygładzanie cery oraz nawilżenie. Jest hypoalergiczny, więc z powodzeniem mogą sięgnąć po niego dziewczyny z problemami skórnymi. Całość wieńczy bardzo przyjemna buteleczka, nietypowa jak na kosmetyk.


Earth’s Recipe Moisture Bound Cream

200 zł

Ten krem jest ulubieńcem koreańskich gwiazd. Zawiera ekstrakt z grzybów, ekstrakt z soi, ceramidy i kwas nikotynowy. To zdecydowanie oryginalny skład, który wyróżnia się na tle europejskich kosmetyków do twarzy, pełnych parabenów, barwników i sztucznych zapachów. Nawilża, odżywia i koi zmęczoną skórę. Azjatki uważają ten krem za najlepszy kosmetyk, jaki można nałożyć na twarz.


Light Soy Milk Azulene Gel Cream

200 zł

 

Azjatyckie kobiety zakochały się w tym kremie-żelu, a nas uwiodło szklane opakowanie – słoiczek. Ten kosmetyk jest niezwykle popularny w Korei i Japonii. Dlaczego? Zawiera odpowiednią dawkę korzystnego dla cery wyciągu z rumianku i soku bambusowego, który działa przeciwzapalnie, łagodzi, nawilża, zamyka pory. Żelowa formuła kremu ma dać uczucie ukojenia i relaksu. Co ciekawe, jest on wolny od parabenów, siarczanów, syntetycznych barwników i olejów mineralnych.