Codzienny demakijaż jest sztandarowym punktem w pielęgnacji cery. Nie warto go sobie odpuszczać, bo skóra szybko się na nas zemści. Ten proces może stać się miłą, wieczorną przyjemnością, jeśli wybierzemy produkt, który zmyje, złagodzi i dodatkowo tonizuje naszą cerę. Czy taki w ogóle istnieje? Przetestowaliśmy kojący płyn micelarny 3w1 Bielendy. Ciekawe efektów? 

 

ZAPACH I OPAKOWANIE

Uwagę przykuwa bardzo dziewczęce, różowe opakowanie. Całkowicie w romantycznym stylu. Produkt ma delikatny zapach, który jest minimalnie wyczuwany. Nie zawiera aromatu, alkoholu, chemii. Płyn kojący dostępny jest w pojemności 400 ml i naszym zdaniem jest dosyć wydajny. Przy codziennym stosowaniu starcza na 1,5 miesiąca.


SKŁAD I ZASTOSOWANIE

Podstawowym, aktywnym składnikiem płynu są micele, kwas hialuronowy, kompleks ULTERA REGENERUJĄCY. Kojący płyn micelarny ma oczyszczać i odświeżać skórę, usuwać makijaż, nadmiar sebum. Tonizować, a w efekcie zapewnić skórze miękkość i uczucie komfortu. Idealna dla cery wrażliwej.