Wyrównuje koloryt skóry, łagodzi trądzik, pięknie pachnie i ma obłędny kolor. Maseczka z czarnych porzeczek z dodatkiem delikatnej glinki i hydrolatu. Zrób ją sama! 


Wciąż zastanawiam się, dlaczego kobiety kupują maseczki w drogeriach, zamiast nieco poeksperymentować i same zrobić sobie dobry kosmetyk? Dla mnie robienie własnych kremów czy maseczek to mega zabawa! Testuję na sobie kolejne surowce, wiem co mnie uczula i czym lepiej nie smarować twarzy. Dzięki temu mam świadomość, czym karmie swoją skórę. A przecież zdrowa skóra musi być odżywiana dokładnie tak samo, co zdrowe ciało.


 Czy w 100% jesteś pewna, że maseczka z drogerii, której używasz nie spowoduje jakiejś mutacji genowej lub choroby po 10 latach jej używania? 


Nie ufaj producentom syntetycznych kosmetyków. Zaufaj sobie i tak jak ja, po kolei analizuj działanie i właściwości surowców. Dzięki temu będziesz widziała, na co masz uczulenie i czego nie znosi Twoja skóra. Na pewno pewnego dnia zmiksujesz najlepsze połączenie składników, w którym zakocha się Twoja cera. A wtedy będziesz z siebie bardzo dumna 🙂 

Śledź mnie na Facebooku: 



Czarna porzeczka

  • ma w sobie potężną ilość witaminy C
  • rozjaśnia przebarwienia, na przykład te po trądziku
  • chroni komórki skóry przed uszkodzeniem – opóźnia proces starzenie się skóry
  • łagodzi podrażnienia i przyspiesza ich gojenie się
  • redukuje wydzielanie sebum, uwielbia się z tłustą skórą
  • poprawia stan i koloryt skóry – cera jest gładsza, bardziej napięta i nawilżona
  • wzmacnia naczynka krwionośne, zapobiega powstawaniu tzw. „pajączków”
  • zmniejsza wypryski i minimalizuje widoczność pryszczy

Biała glinka

  •  zawiera mnóstwo mikroelementów
  • bardzo delikatnie oczyszcza – może być stosowana również do skóry wrażliwej
  • zawiera tlenek glinu, który ma właściwości ściągające i zabliźniające
  • poprawia koloryt – nadaje skórze zdrowy odcień
  • jest idealna dla cery suchej, zmęczonej, naczyniowej, z oznakami starzenia się

Hydrolat z czarnej porzeczki od Esent

  • działa antybakteryjnie, antyzapalne i antysceptycznie
  • rozjaśnia przebarwienia i poprawia koloryt skóry
  • działa kojąco i przeciwzapalnie – jest idealny dla cery trądzikowej
  • chroni przed rozkładem elastyny – działa przeciwzmarszczkowo
  • odświeża – ma piękny, intensywny zapach czarnej porzeczki
  • uszczelnia i wzmacnia naczynka krwionośne
  • jest pozyskiwany w procesie destylacji liści krzewów porzeczki, z ekologicznych upraw
  • można stosować go jako składnik kosmetyków, ale również bezpośrednio – jak tonik do twarzy. Jeśli masz skórę szczególnie wrażliwą, rozcieńcz go np hydrolatem z róży lub wodą! 

Witamina E:

  • Jest to naturalny „eliksir młodości”. Chroni skórę i włosy przed procesem utleniania.
  • Działa antyoksydacyjnie, ochronnie, szczególnie przeciw promieniom UV, a także sprzyjają formowaniu się kolagenu.

Dodałam ją do maseczki, ponieważ w połączeniu z witaminą Cz którą  wykazuje biologiczny synergizm – bez jej pomocy w zetknięciu z wolnymi rodnikami witamina E ulega rozkładowi do formy nieaktywnej, a dzięki obecności kwasu askorbinowego następuje regeneracja zasobów tokoferolu. Witamina E dodatkowo:


O oleju z nasion malin pisałam tutaj –> Olej z nasion malin – na zaskórniki, na zmarszczki, na włosy


SKŁADNIKI

  • 3 łyżki czarnych porzeczek
  • 1 łyżka białej glinki francuskiej
  • 1 łyżeczka hydrolatu z czarnej porzeczki esent – możesz kupić TUTAJ
  • 2 krople oleju z pestek malin – można zastąpić innym olejem
  • 1 kropla witaminy E – można pominąć

WYKONANIE

  • Porzeczki rozgniatam, aby wydobyć miąższ. Usuwam skórki.
  • Dodaję glinkę i dokładnie mieszam, aż masa zgęstnieje.
  • Dodaję hydrolat, olej z pestek malin i witaminę E.
  • Wszystko dokładnie mieszam. Jeśli maseczka będzie zbyt rzadka – dodaję więcej glinki, a jeśli zbyt sucha – hydrolatu.
  • Maseczkę przechowuję w szczelnie zamkniętym opakowaniu przez max 2 tygodnie.

UŻYWANIE

  • Maseczkę nakładam na suchą skórę. Bardzo delikatnie masuję i zostawiam na około 5minut.
  • W międzyczasie zraszam twarz wodą termalną lub hydrolatem w atomizerze. Ważne, aby maseczka nie wyschła, bo może być zbyt mocna dla bardzo delikatnej skóry.
  • Po wysuszeniu twarzy, wklepuję kilka kropel oleju z nasion malin
  • Maseczkę stosuje raz w tygodniu.