Weźmy przykładowy tonik do twarzy marki X z drogeryjnej półki. A w nim: Diazolidinyl Urea, Poliethylene glycol, Enzophenone, Benzylparaben… Kosmos, co nie? I to właśnie przekonało mnie, aby raz na zawsze pożegnać się z tonikami, sztucznymi kremami, pudrami, a nawet pastą do zębów.

Zaczęło się od książki Adiny Grigore, “Szczęśliwa skóra” (którą kocham, którą polecam i którą zawsze mam w plecaku). Autorka totalnie zakręciła mi w głowie i w mojej kosmetyczce. Do tamtej pory uwielbiałam odwiedzać drogerie, kupować to, co nowe, co polecają instagramowe blogerki. Łazienka była pełna produktów od marek, które z pewnością Ty też używasz. Pewnego dnia zebrałam wszystkie, położyłam na stole i sprawdziłam ich składy. Ze stołu powędrowały do kosza. Pierwszym, eco produktem, który kupiłam był hydrolat z kwiatu pomarańczy. Używam go już ponad miesiąc, dzień w dzień, rano i wieczorem. Jak wypadł w moich testach i czy pozostanie na dłużej?


Moja skóra

Jest bardzo wrażliwa, delikatna, jasna, wręcz przeźroczysta. Ma skłonności do przesuszania się w okolicach ust i kącikach oczu. Wciąż walczę z kilkoma bliznami po gimnazjalnym trądziku i wągrami na nosie.

Hydrolat neroli (z kwiatu pomarańczy)

ECOSPA, 14,60 zł za 100 ml

 

Jak powstaje hydrolat neroli (z kwiatu pomarańczy)?

Hydrolaty otrzymuje się poprzez destylację parą wodną. Ten z neroli zrobiony jest z kwiatu pomarańczy Citrus aurantium, które pochodzą z naturalnej, kontrolowanej uprawy we Francji. Z racji, że jest w 100% eco i nie zawiera żadnych konserwantów, trzeba przechowywać go w lodówce.


Jak działa hydrolat?

Do tej pory “relaksujące, uspokajające i rozładowujące napięcie” kosmetyki uważałam za zwykły chwyt marketingowy. Ale w tym przypadku relaks jak najbardziej idzie w parze z pielęgnacją. Oprócz tego, po nałożeniu hydrolatu na skórę czuję, że staje się ona głęboko oczyszczona, nawilżona, lekko napięta, promienna i moje ulubione – mega gładka! Hydrolat zamyka pory i wyrównuje koloryt. Już zauważyłam rozjaśnienie plam po pryszczach i redukcję czarnych wągrów.


Jak go używać?


Posiada idealne ph 4.0 – 5.5. Można go stosować bezpośrednio na skórę, za pomocą wacika. Ale dla bardzo suchej cery zaleca się rozcieńczenie hydrolatu, na przykład hydrolatem różanym w stosunku 50/50. Aplikuje go dokładnie tak samo, jak w przypadku toniku do twarzy. Stosuję rano i wieczorem przed snem. Hydrolat z neroli ma mnóstwo innych zastosowań. Sprawdza się jako składnik wielu kosmetyków własnej produkcji – płynów do kąpieli, żeli pod prysznic, maseczek, odżywek i szamponów do włosów.


Jak pachnie hydrolat z kwiatu pomarańczy?

Jest intensywny, typowo kwiatowy. Utrzymuje się bardzo długo na skórze. Hydrolat można stosować również jako mgiełkę do ciała lub wykorzystać w produkcji domowych perfum. Dla mnie woń jest bardzo przyjemna, podkreśla ekologiczność hydrolatu. A to wszystko bez grama syntetycznych substancji zapachowych. Przelałam odrobinę hydrolatu do buteleczki z atomizerem. Mam ją zawsze w plecaku i spryskuje nią włosy i ciało.


Opakowanie

Bardzo lubię opakowania od ECOSPA. Ciemne szkło chroni produkt przed słońcem. Do tego fajnie wygląda w łazience i w lodówce :). 


Czy kupię hydrolat ponownie?

Zdecydowanie tak! Zakochałam się w nim i zapisał się na listę “będę używać do końca życia”. W najbliższym czasie planuję przetestować hydrolat z czystka, oczarowy i z kadzidłowca. Na pewno dam Wam znać, czy zaprzyjaźniłam się z nimi.


Podsumowując: komu polecam ten hydrolat? 

Hydrolat neroli może być stosowany dosłownie przez każdego. Jednak z większą uwagą przez osoby z bardzo suchą skórą. Wtedy zalecam rozcieńczenie go. Od razu pokocha go cera z przebarwieniami na twarzy i nadmiarem sebum. Polecam go także osobom, które chcą zwalczyć zaskórniki i plamy po trądziku. Tej wodzie z kwiatu pomarańczy zawdzięczam wszystko. To od niej zaczęła się moja przygoda z ECO pielęgnacją skóry. Już niedługo podzielę się z Wami kolejnym testem naturalnych produktów. Do zobaczenia! Asia.